Dlaczego pracownicy okradają swoich pracodawców?

Rozwój biznesu jest nieustannie ograniczany przez wiele czynników. Jednym z nich jest okradanie przedsiębiorców przez ich własnych pracowników. Problem stanowi także poczucie, że wykorzystywanie firmowego mienia do celów prywatnych, to całkowicie naturalny proceder. Cytując Prezydenta Pracodawców RP – dr Andrzeja Malinowskiego „Tylko w sektorze handlu detalicznego straty finansowe przedsiębiorców z tytułu okradania ich przez pracowników wyniosły w 2011 roku ponad 1.5 mld złotych (…)”. Problem jest znacznie poważniejszy, niż mogłoby się wydawać. 

  • Czym jest anomia pracownicza?
  • Czy pracownik-złodziej to powszechny problem w polskich firmach?
  • Jak przeciwdziałać temu patologicznemu zjawisku?
  • Dlaczego pracownicy defraudują pieniądze przedsiębiorstwa?

W ramach drugiego odcinka programu z cyklu Akademia Biznesu odpowiedzi na te i inne pytania udzielił mi psycholog organizacji, doświadczony konsultant biznesowy z Instytutu Analiz im. Karola Gaussa – Mieszko Maj.

Mieszko Maj, razem z Dariuszem Ambroziakiem, napisali książkę „Oszustwa i nieuczciwość w organizacjach”. Jako nieliczni psychologowie organizacji specjalizują się w diagnozie samego zjawiska i jego eliminacji z przedsiębiorstw. To, co przemówiło za tym, aby wywiadu udzielił właśnie ekspert z Instytutu Analiz im. Karola Gaussa to fakt, iż obaj panowie oprócz ogromnej wiedzy teoretycznej, doskonale znają realia i praktyczne uwarunkowania działalności przedsiębiorstw w Polsce.

Jeśli prowadzisz firmę i chcesz zapobiec wystąpieniu anomii pracowniczej lub może szukasz sposobu na jej wykrycie, to warto abyś zagłębił się w temat. Zachęcam do pobrania bezpłatnego rozdziału książki „Oszustwa i nieuczciwość w organizacjach”: kliknij tutaj.

  • Co sądzisz na temat anomii pracowniczej?
  • Z jakimi formami tego zjawiska spotkałeś się w swojej karierze zawodowej/biznesowej?

Odpowiedź na te pytania pozostaw poniżej. Chętnie poznam Twoją opinię!

 

Dołącz do dyskusji

  6 comments for “Dlaczego pracownicy okradają swoich pracodawców?

  1. 19 grudnia 2013 at 18:07

    Cieszę się Kamil, że podchodzisz tak profesjonalnie do swoich publikacji. Póki co nikt nie może w Polsce konkurować z Twoimi materiałami, nawet ja :D

    Wydaje mi się, że pierwszym nagminnym anomijnym zachowaniem w marketingu sieciowym jest kłamstwo, które przybiera postać normalnego zachowania. Ile to razy słyszałem jak dany lider opowiadał o swoim poziomie biznesowym niezgodnie ze stanem faktycznym. Uważam, że na pytanie o poziom w biznesie powinno się opowiadać li tylko o tym poziomie, który jest rekwalifikowany co miesiąc.

    Opowiadanie o tym, jaki poziom kiedyś tam został osiągnięty jest właśnie anomią. Czy zgodzisz się z moją tezą Kamil ?

    • 21 grudnia 2013 at 14:11

      Ekspertem od zjawiska anomii jest Mieszko Maj, nie ja. Myślę jednak, że każde kłamstwo to zachowanie anomijne – niezależnie od tego, czy dot. faktycznego poziomu wynagrodzenia w MLM, czy też innych rzeczy. Jeśli kiedykolwiek marketing sieciowy ma zdobyć miano „prawdziwego biznesu” i uznanie społeczne, to niezwykle ważna jest uczciwość, spójność, transparentność i przestrzeganie kodeksu etycznego. Zgadzam się, że comiesięczna kwalifikacja na dany poziom może świadczyć o realnej pozycji, a nie jednorazowo osiągnięty poziom w grudniu!

      PS. Bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie Twoje słowa na temat bloga! Dzięki!

  2. 9 grudnia 2013 at 12:34

    Jak miło widzieć bloga, którego autor działa w mlm a mimo to potrafi publikować treści bardziej uniwersalne, dotyczące przedsiębiorczości ogółem. Tak po prostu bez pisania hymnów pochwalnych na temat marketingu wielopoziomowego, mojej najlepszej na świecie firmy i innych form reklay, za którą i tak nikt nie zapłaci… Brawo i oby tak dalej ! Na tak profesjonalnego bloga będę z pewnością wracać regularnie.

    • 11 grudnia 2013 at 02:33

      Dziękuję za bardzo miłe słowa – to dodaje sił do działania.

      Do blogowania podchodzę rzeczywiście trochę niekonwencjonalnie – teraz skoro słyszę zapowiedzi o regularnym odwiedzaniu bloga, to chyba muszę popracować nad regularnością publikowania nowych artykułów, bo z tym jak widać nie zawsze jest najlepiej.

      Dopóki ludzie będą podchodzić do marketingu sieciowego z nieograniczonym sentymentem oraz pisać nieobiektywne „hymny pochwalne” – to trudno będzie zbudować rzetelny i profesjonalny wizerunek całej branży. Kiedyś sam wpadłem w tę pułapkę. Dziś natomiast wiem, że zarówno praca na etacie, MLM, franchyza, jak i biznes tradycyjny mają swoje wady i zalety. Klapki na oczach mogą jedynie świadczyć o niskiej inteligencji finansowej – o której przecież tak wiele się w marketingu sieciowym mówi.

  3. 28 listopada 2013 at 13:39

    Kolejny świetny materiał. Brawo Kamil! Dobra robota.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *